Komu bije dzwon ten oddech łapie…

Młoda mniszka z ogoloną głową, odziana w skromną, brązową szatę, usiadła pod drzewem i zamieniła się w oddech. Aksamitny dźwięk wydobył się z dzwonu, a po nim nastała cisza. Spojrzała na nas z zaciekawieniem. Zaśpiewajmy, powiedziała. Tu i teraz. Cudowne tu i teraz, zanuciła, i zamieniła się w melodię. Kiedy skończyliśmy śpiewać, przeciągnęła po nas … Czytaj dalej Komu bije dzwon ten oddech łapie…

Cała prawda o mnie

Dlaczego siedzę na dupie i nic nie robię? Ano głównie dlatego, że pozornie wyglądam tak, jakbym coś tam jednak robiła, a to wystarcza mi do tego właśnie, bym sobie mogła siedzieć na dupie w biernocie i miernocie, całkiem usprawiedliwiona. Więc siedzę. Ale w myślach i w duszy to się biję. Biję się w moje sztuczne … Czytaj dalej Cała prawda o mnie

Ludzka historia ipada z rozbrykaną trąbą.

Wszyscy lecimy na autopilocie. Nawet ty, Brutusie, który jesteś przeciwko mnie i jak na aroganckiego Rzymianina przystało myślisz sobie, że głupoty gadam, ty też lecisz na autopilocie i to nawet może w lepszym stylu niż niejeden z nas. Ludzkość w ogóle jest arogancka. Przekonana, że wie wszystko, a tymczasem własnego poletka najczęściej zaorać porządnie nie … Czytaj dalej Ludzka historia ipada z rozbrykaną trąbą.

Hello google! Gdzie ten sens?

Było to całe lata temu.... W wieku chrystusowym, z dwoma walizkami dobytku i carte blanche na życie wylądowałam na JFK. Potem przez trzy tygodnie patrzyłam jak pięknie kwitną magnolie. Był marzec i był Manhattan, oddalony o 27 minut drogi, a z lustra spoglądały na mnie zaciekawione oczy z prostym pytaniem „co teraz?” Wydawałoby się, że … Czytaj dalej Hello google! Gdzie ten sens?